rozważania P.

Paweł chciałby zwierza. Którejś niedzieli próbował namówić Rafała najpierw na psa, potem na kota… Nic z tego, R. się nie zgodził. Dziś siedzimy w domu, P. wygląda przez okno…
P.: Mama, deść?
ja: No tak, pada…
P.: Domu?
ja: No tak, musimy być w domku…
P.: Śami?
ja: Tak, sami…
P.: Aaaa. (po chwili). Mama, Tato ne ma, Ti tot dom!:)
ja: Taty nie ma, to możemy mieć kota w domu?
P.: Taaaa, Tata paci:) Ti tot dom:)