:)

A.: Fajnie, że jest już Pawełek i że jesteśmy w Chorzelach:)

Dorotka przywiozła dla Pawełka starą pozytywkę Adasia:) Dwie krowy, które kręcą łebkami:)
Pozytywka spadła z szafki. To znaczy tak na prawdę Jeremi rozrabiaka ją zrzucił i pozytywka albo nie grała, albo sama włączała się w nocy. Rafał stwierdził, że ją rozkręci i naprawi. Pozytywka gra, ale jeden łeb krowi już sie nie kręci:(
Zobaczył to Adaś i pyyta dlaczego ta krówka się nie kręci. Opowiadam mu więc jak było.
Adaś więc stwierdził: „To my ją zabierzemy do Łonianka i tata ją weźmie do piwnicy i tam ją naprawi!”
Po czym od razu poleciał do Piotrka i mówi:
A.: „Tato, tato, zobacz! Weźmiemy tę krówkę do Łonianka i ją weźmiesz do piwnicy i ją naprawisz dla Pawełka!!! Bo Rafał ją rozkręcił i teraz się tu nie kręci, bo ona spadła z szafki, ale mnie przy tym nie było… (żeby nie było, że on jest wszystkiemu winny;))

A poza tym, Adaś wkręcił nogę do roweru jak jechali z Dorotką:)
Następnego dnia, gdy już ochłonął mówi:
A.: Dziadku, a wiesz, że mi mama zakręciła nogę?

Tosia natomiast pyta: „A czy ja będę mogła się ożenić z tym Pawełkiem?”

:)

reakcje…

… „domowników”na Pawełka są różne:)
Adaś przez telefon: Tanalko, ale ty już chyba nie masz takiego dużego brzuchu, tylko mniejszy, co?

Tosia, po naszym przyjeździe ze szpitala:
T.: A jak ja urodzę, to też będę miała takiego malutkiego?
(generalnie tego dnia, to Tosia pobiła samą siebie)

T. podginając bluzkę mówi do Rafała:
T.: Zobacz, prawda, że ja mam jeszcze małe piersi?
R. lekko skonsternowany;)
T.: A prawda, że nie mówi się cycki, tylko piersi, bo cycki do brzydko?
R.: Prawda:)
T.: A w niektórych filmach tak mówią!

W końcu stwierdziła
T.: Wiesz, ja to się boję porodu:)

A wczoraj przyjechał Adaś. Jak Pawełek otworzył oczy, to Adaś się przedstawił i mówi jeszcze:
A.: A moj tata, co jest na dole nazywa się Piotrek, a to jest moja mama Dorotka:)
po czym stwierdził:
A.: Ja chyba będę dla tego Pawełka wujkiem…
D.: Nie Adasiu, jesteś jego starszym braciszkiem.
A.: AAA, jestem jego starzym braciszkiem i będę go uczył robić pompki, wsiadać do fotelika, jeździć moimi zabawkowymi samochodami…

następnie poszedł do Piotrka i mówi:
A.: Chodź tato, poznasz Pawełka. Musisz być cicho, bo on śpi, ale nie w brzuchu, tylko w łóżeczku:)

Przy okazji dodam jeszcze, że bardzo lubię Adasiowe zwroty:)
Na przykład zamiast powiedzieć „tak na niby” mówi „tak na niebie”:),
a na Polo Market mówi Polowy Market:)

P.S. Pawełek teraz śpi w łóżeczku, choć jest małym terrorystą i najlepiej mu się śpi z nami w łóżku:)
P.S.2 A dziś nasza pierwsza rocznica ślubu:):):)