strachy na lachy…

Każdy czegoś się boi.
Jeden boi się wojny, drugi tego, że straci pracę, inni, że nie starczy im pieniędzy…
Małe dzieci boją się potworów, złych snów…pralek i kulek(!):)
Adaś boi się pralki (A pralka nie ma nóg?), a od niedawna i kulek…?
Kulek pod każdą postacią… nawet małych w grzechotce Jeremiuszka:)
Przy świątecznym stole sobie siedzimy, Michał coś mówi, a w rękach przewraca grzechotkę…
Podchodzi do niego Adaś, zabiera grzechotkę, kładzie obok i mówi: „nie, nie…tego nie”:)
A ostatnio padło nawet pytanie…”A kulka nie ma nóg?”.
 Każdy ma coś, czego się boi…:)