Rozmowa z Tosią przez telefon

ja: Tosiu co Ci przywieźć z Wrocławia?
Tosia: Taki domek, wiesz?
I przywieź mi cukierka, proszę, proszę, proszę….:)

Tosia: No, kocham Cię mocno i mogę Ci przesłać buziaka.
ja: No to przesyłaj:
Tosia: Przesyłam buziaka. Cmok, cmok, cmok (do słuchawki):)

Tosia: A przyjedziesz do mnie, to się pobawiamy…?
ja: A w co?
Tosia: W chowanego, dobrze?

I już niedługo pojadę:):):)

Modlitwa poranna

„Drogi Boże. Przez cały dzisiejszy dzień do tej pory postępuję jak należy. Nie złościłem się, nie byłem chcicwy, złośliwy, samolubny, zazdrosny ani uszczypliwy, nic jeszcze nie piłem, nie fajczyłem. Nawet ani razu nie skłamałem. Jestem Ci za to bardzo wdzięczny…
Ale Drogi Boże, za chwilę zamierzam wstać z łóżka i od tej pory bardzo będę potrzebował Twojej pomocy”

akademikowo…

Arek siedzi przy moim komputerze…

Arek: Tamara, jakiś Paweł przesyła Ci wiadomość..
ja: No to przeczytaj
Arek: Arek czyta: „Tamara, chciałem ci to wczesniej powiedzieć, ale nie wiedziałem jak to zrobić. Musimy porozmawiać poważnie…
ja: Co??? I aż wstałam z łóżka…Podchodzę do Arka, a w gg teskt „Cześć”:)

Arek do Kasi:

Wiesz Kasia, wszedłem sobie zupełnie przypadkowo na bloga jakiejś zupełnie przypadkowej dziewczyny…posłuchaj co ona tu wipisuje…
I moja notka;)

Arek do Kasi:

Tamarze daj jabłko, bo to dzieco małe jest jeszcze…może trochę podrośnie:)

O nim



Jest dla niej


bardzo dobry




W pociągu pełnym ludzi


zawsze znajdzie miejsce


przy oknie


Sam w korytarzu stoi


nad gazetą się kołysze




Kiedy deszcz pada
swój płaszcz jej oddaje
Mówi
Nic mi nie będzie

Oddałby jej
swój sen
swoje oczy

Jest dla niej
bardzo dobry
mówią

Czego ona jeszcze chce

A ona nic nie chce
Uśmiecha się do niego
i płacze



Małgorzata Hillar

wyczytane

„…bo najciężej jest ruszyć. Nie dojść, ale ruszyć. Dać ten
pierwszy krok. Bo ten pierwszy krok nie jest krokiem nóg, lecz serca. To serce
najpierw rusza, a dopiero nogi za nim zaczynają iść. A na to nie tylko trzeba
siły, ale i przeznaczenia, żeby przemóc serce i powiedzieć, to ruszam. A to
dużo trudniej, niż powiedzieć, to umrę, choć trochę mniej, niż powiedzieć, to
urodzę się.

 

„Widnokrąg”  Wiesław Myśliwski