tematu brak

Korzystając z obecności internetu … piszę:)
No to (uwaga!) pierwszą część egzaminu magisterskiego mam już za sobą:) Jeszcze tylko dwie…ale to w lutym i w czerwcu…albo znając mnie…to tylko w czerwcu. Bo napewno nie tylko w lutym…;) Tak właśnie:)
Zostały mi jeszcze dwa tygodnie wakacji…No to będę leżeć do góry brzuchem:), czbtać książki i… pewnie mama wymyśli dla mnie jakieś ważne zajęcia. Napewno:)
Matko Święta – myślę sobie – wszyscy już gdzieś pracują…no dobra nie wszyscy, ale większość…a ja narzekając na brak pieniędzy…też chyba powinnam zacząć i kółko się zamyka…a kolejny dzień mija…ja czytam książkę, piję gorącą herbatę i jem krakersa…
Żeby tak można było na tym zarobić…