akademikowo,studencko i jakoś tam:)

Uczymy się:)
K: Mogę włączyć telewizor?
ja: Tak
K: Ale nie będzie Ci przeszkadzać?
ja: Nie będzie.
K: Ale na pewno?
ja: Yhym
K: Ale serio?
ja: No pewnie.
Po paru minutach Kasia nadal nie włączyła telewizora.
ja: Ale włącz! Naprawdę nie będzie mi przeszkadzał…:)
K: Ale mi będzie:)

:)

Wychodzimy z pizzerii:
B: Ale pada…
R: W gruncie rzeczy lubię bardzo jak pada.
ja: Ja też, ale nie w taką pogodę…

liryka, tkliwa dynamika

Powoli odkrywałam panią Małgorzatę Hillar. Będąc na pierwszym roku, w Centrum Taniej Książki kupiłam sobie mały tomik poezji tejże pani.  Skończyło się na tym, że po raz setny, czy któryś tam n+1-wszy:) przeczytałam „My z drugiej połowy XX wieku”:) A teraz o, proszę:

Aniołowie z Hiroszimy

W białej łódce
z obłoka
płynął Pan Bóg
i mruczał

Tyle się namęczyłem
aby im stworzyć
krowy mleczne
ryby śpiewające

Wszystko
tak mi się udało
że postanowiłem
nigdy nie urządzać
końca świata

ale ci głupcy
stworzeni na obraz
i podobieństwo moje
ci głupcy

Nie denerwuj się
Panie Boże
jesteś już bardzo stary
szeptali aniołowie
z Hiroszimy i Nagasaki
wiosłując białą łódką
Pana Boga