studencko i matematycznie

Przychodzi Arek.
- Arek wytłumacz nam jednostajną ciągłość…
Arek pisze definicje, kombinuje coś…
-…i mamy stąd…mamy…no i co my z tego mamy?
Zaczynam się śmiać…i mówię
- Oto nasz stan wiedzy:)
Arek: I to po dwóch dniach nauki:)