(…)

Trzynastoletni Tomek spacerował plażą razem ze swą matką.
W pewnej chwili zapytał:
- Mamo, jak można zatrzymać przyjaciela, kiedy w końcu uda się go zdobyć?
Matka zastanowiła się przez chwilę, potem schyliła się i wzięła dwie garście piasku.
Uniosła obie ręce do góry; zacisnęła mocno jedną dłoń: piasek uciekał jej między palcami i im bardziej ściskała pięść, tym szybciej wysypywał się piasek.
Druga dłoń była otwarta: został na niej cały piasek.
Tomek patrzył zdziwiony, potem zawołał:
- Rozumiem!

Sen

Obudzić się w innym świecie
w którym nie zabierają wszystkiego
nie wiadomo na jak długo
czy na zawsze
w którym nie przydeptują uczuć
nie zniekształcają uśmiechu
w świecie w którym serce nie bije na próżno
i stopy się nie zdeptują w drodze
donikąd
ale obudzić się w świecie
w którym krają miłość jak kromki chleba
choć do sytości wystarczy okruszek
w świecie w którym każdy wie co komu
a na samym końcu dopiero
co jemu
obudzić się w takim świecie
i już nigdy nie zasnąć
ks.Janusz Malinowski

…ni w pięć ni w dziewięć…

A mnie się wszystkiego odechciewa…Studiów, jedzenia (oprócz kotletów sojowych Agnieszki) i całej reszty całkiem też. Nawet cola nie smakuje jak kiedyś, a laysy solone mogłyby nie istnieć. Kupiłam sobie serek ziarnisty ale i tak, nawet razem z dżemem porzeczkowym Halinki, nie daje takiego efektu jak w Wyknie. Ech wakacje…było minęło i czas wrócić do szarej rzeczywistości dnia powszedniego. Zaczynam mieć mnóstwo wątpliwości co do swoich wyborów życiowych. Czy były słuszne? Co byłoby gdyby? Ale samym gdybaniem człowiek nic nie zdziała. Należy tylko wziąć się w garść, poczekać jeszcze troszkę i zdecydować. Mam nadzieję, że starczy odwagi…!Musi!