Stare Dobre Małżeństwo

Jeszcze zdążymy w dżungli ludzkości siebie odnaleźć,
Tęskność zawrotna przybliża nas.
Zbiegną się wreszcie tory sieroce naszych dwóch planet,
Cudnie spokrewnią się ciała nam.

Jest już za późno!
Nie jest za późno!
Jest już za późno!
Nie jest za późno!

Jeszcze zdążymy tanio wynająć małą mansardę
Z oknem na rzekę lub też na park;
Z łożem szerokim, piecem wysokim, ściennym zegarem;
Schodzić będziemy codziennie w świat.

Jeszcze zdążymy naszą miłością siebie zachwycić,
Siebie zachwycić i wszystko w krąg.
Wojna to będzie straszna, bo czas nas będzie chciał zniszczyć,
Lecz nam się uda zachwycić go.

Moje nowe cele życiowe:

1. Gdy będę dorosła, to muszę hodować marchewkę…
2. Chcę robić w życiu to, co lubię…nie chcę, żeby ktoś mnie do czegoś zmuszał…
3. Mam zamiar napisać książkę…
4.Będę miała domek na Mazurach, nad samym jeziorem, gdzie będzie mało wczasowiczów…
5. No i jeszcze dobry mąż, i piątka dzieci:-)

Ostatnio…

moje życie umyka jak szalone… Muszę koniecznie sobie usiąść, pomyśleć o wszystkim z dystansem…do wszystkiego i do wszystkich. Nie chcę ranić nikogo, nie chcę, żeby mnie ranili…nie jestem już pewna niczego…cieszę się, że nie mogę napisać, że nie jestem pewna nikogo. Bo jestem pewna…. i to nawet wielu ludzi!!! I tego trzymać się trzeba…

Dzisiejszy dzień…

Cóż, nadrabiam braki po Głęboczkowym jedzeniu…Byłam z Martą u Mili i obżerałyśmi się krakersami, i ciastem, a nawet marchewakami, po czym odwiedziłyśmy Michała, no i ten tego, miał pycha tort:-)
30 lipca wyjeżdżam na obóz do Pyrzyc. Szczerze powiedziawszy to nie chce mi się na razie jechać…Ale podobno jak się nie chce, to będzie fajnie:-) No miejmy nadzieję. Ale najlepsiejszy jest to, że wracam piątego sierpnia, a już szóstego Tata zawozi mnie na pielgrzymkę. Hmm co za upór:-) Jak to się mówi „dla chcącego nic trudnego”. A o tym co się stanęło nad Głęboczkiem napiszę później…Musze pomyśleć, jak to wszystko ubrać w zdania…żeby nie wyszło jak bajka:-)

Wróciłam…

Jak było? O tym napiszę później…Teraz mała wzmianka…piosenką przewodnią Głęboczka 2003 powinna zostać piosenka: „Siekiera, motyka…”, albo:”Przybyli ułani z siekierami…stukają pukają…”
Ale to wcale nie było zabawne…Na serio serio. No, ale opowiem wszystko nastepnym razem…a będzie o czym opowiadać:-)

Wakacyjny poniedziałek:-)

Dziś jadę, tam gdzie …”szumią knieje, gdzie są ryby i grzyby i knieje, tam gdzie fale nas bujają, gdzie sie ludzie opalają…”, czyli na Mazury, czyli dokładnie nad Głęboczek! Czy będzie tak fajnie jak w zeszłym roku? Mam nadzieję, że to tylko pytanie retoryczne:-)
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego tygodnia.

P.S. Iwonka, jeszcze raz siedemnaście głuchych z okazji siedemnastych urodzin?:-)

Iwonce, w dniu 17 urodzin!

Podejdź bliżej, bo to będą życzenia na ucho…
Miej swoją twarz w każdej sytuacji. Nie zniechęcaj się niepowodzeniami, nie opłakuj każdej porażki, bo przecież i tak szybko staniesz na nogi i tak podbijesz świat – wystarczy, że będzie Ci się chciało.
Życzę Ci siły, wolności, uśmiechu od jednego ucha – dookoła głowy – do drugiego. Życzę Ci pogodnych myśli o sobie, o świecie, o przyjaciołach, ludziach z sąsiedztwa, najbliższych. Życzę Cię wolnej ucieczki od wszystkiego od czego uciekasz i do wszystkiego co pragniesz zdobyć. Życzę Ci chwil, które na zawsze zapisują się w pamięci i życzę Ci siły zapomnienia, kiedy uznasz, że trzeba o czymś zapomnieć. Zdrowia – też. Powodzenia, sukcesów, miłości odwzajemnionej zakochanym Ktosiem. Czucia bluesa.
Dobrych i kochających rodziców, nauczycieli z klasą i głową, ciszy nad książką i stu watów we wzmacniaczu. Tysiąca różnych innych głupot też Ci życzę. Bo ja jestem dobry ludź, u mnie zamawiasz każde życzenia – i już. Masz, weź sobie…
Dobra odsuń się już ode mnie … bo jeszcze Ci się ucho zagotuje! Kocham Cię Aniołku, trzymaj się ciepło i ciesz się chwilami…
15.gif

I znów SDM – czyli coś dla duszy:-)

Daj nam oddechu
Pełną garść
Na chwilę – Boże
Zwolnij czas

Niech choćby czasem
Maj nam trwa
Tyle co stycznie
Trzy lub dwa

Czasu ci Boże
Nie ubędzie
Ty wszystko możesz
Jesteś wszędzie

A nam się przyda
Taka chwila
Żeby nad życiem
Się zatrzymać

Daj nam miłości
Pełną garść
Na chwilę – Boże
Zwolnij czas

Niech nie ucieka
Tak jak mgła
Niech się dodaje
Dzień do dnia

Czasu ci Boże
Nie ubędzie
Ty wszystko możesz
Jesteś wszędzie

A nam się przyda
Taka chwila
Żeby nad życiem
Się zatrzymać