Ja sobie głośno myślę…

Czasami jest mi tak bardzo smutno…Każdy tak ma, prawda? Każdy czasem ma wielka ochotę na środku ulicy ustać i najwyczajniej w świecie rozpłakac się…być może z bezsilności…
Czasami ludziom wydaje się, że nie pasują do tego świata. Co to znaczy nie pasowac? To jest wtedy, kiedy robisz coś, bo inni tak robią, „Kumasz ich luz” (zauważcie, że kumanie luzu napisane jest w cudzysłowie), nie masz własnego zdania…
Są natomiast ludzie, którzy po prostu są…od tak…po prostu. I to przy nich czujemy się świetnie, możemy się głosno śmiac, a kiedy tego potrzebujemy rozpłakac się w głos, akceptuja nas, możemy gadac do nich głupoty, lub tez poruszać bardzo ważne problemy. Oni tak sobie żyja obok nas, często niezauważni…zbyt mało docenieni. Dopiero wtedy, gdy ktoś inny podetnie nam skrzydla, do nich wracamy, a oni są jak takie poduszki „Jaśki”…Mięciutkie- że można się do nich przytulić i dobrze wchłaniają łzy:-)
To są nasi przyjaciele:)
Dopiero gdy coś sie stanie, tak na prawdę rozumiemy znaczenia slowa P R Z Y J A C I E L!!!

Trudno nie wierzyć w nic…

Zapyta Bóg
W swym niebie
Co dałem mu
Od siebie
Wierzyłem i
Kochałem
I byłem tym kim chciał bym był

Odpowiem mu
Od siebie
Że spłacę dług
Tym lepiej
Tym bardziej bo
Wiedziałem
Co znaczy że nadziei brakowało mi
I kilku chwil
Kilku dobrych chwil
Może powie
To niepotrzebne słowa

Trudno nie wierzyć w nic

Zapyta Bóg
W swym niebie
Jak spłacę dług
Ja nie wiem
Wierzyłem i
Kochałem i
Byłem tym kim chciał bym był

Jeszcze raz ja!!!

Niniejsza notka ma na celu podtrzymanie na duchu Marty Oli z pokoju numer 303!!!
Nie martw się!!!!! Będzie dobrze:-) Wszystkie obronicie te swoje prace magisterskie:-) I to na bardzo dobry!!!! W końcu dywizjon 303 to dywizjon 303!!!
P.S. Pozdrawiam Sama Wiesz Kogo:)

Ważne!!!!

Proszę, weźcie powiedzcie coś mojej siostrzyczce kochanej, bo zanim Ola, obroni tą całą prace magisterską (w co nikt nie wątpi, poza nią samą), będzie jednym wielkim strzepkiem nerwów:) Kocham Cie siostra i bedzie dobrze, wierz mi, ja bowiem mam te swoje anioły, którę o wszystkim na bieżąco informuję:-)
Iwonka!!!! Nie smuć się!!! Wyjrzyj przez okienko, albo wyjdź na ulicę i zobacz jaka wiosna jest piękna:-) Albo idź z Ulą podokuczaj mojej drugiej siostrzyczce!!! Pamiętaj, że zapraszam Cie w lipcu na wakacje i mam nadzieję, iż znów bedzie ak fajnie jak w ferie:-) Kofam Cię Aniołku!!!! Jesteś osobą o tak mocnej wierzę, jakich potrzeba wszystkim na tym świecie!!! Cieszę, się że Cie mam! Co do 15 punktu Twojej notki, to wiedz, ze jesteś wspaniała!!!!!

P.S. Ale ja mam szczęście, otaczam się samymi wsopaniałymi ludźmi:-) Ola i Iwonka:-) i cała reszta!!!!!

sesemes od Wioli!

W zgiełku ulicznym, w zamęcie życia zachowaj pokój ze swoją duszą.
Z całym zakłamaniem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze TEN świat jest piękny.
Jesteś dzieckiem wszechświata i nie mniej niż gwiazdy masz prawo być tutaj.
Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o jego istnieniu. Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj już uczuć i nie badź cyniczny wobec miłości.

Dzień dobry:-)

Byłam sobie chora. Niby nic…ale chorowac na wiosne??? I to nawet z gorączką? Kiedy za oknem taka piękna pogoda??? Kurde, nie???
No i nawet do szkoły nie chodziłam…właściwie to chodziłam i nie chodziłam:-)
No bo tak:
- we wtorek była próba, więc być musiałam:-)
- w środę był apel i normalnie myślałam, że padnę przy tym sztandarze…ale Michał zakrył się i mogliśmy urządzić miła konwersację…jeszcze tylko herbatki brakowało:-)
A w czwartek był Dzień Europejski:-) Kurde, ale fajnie było:-) Nasza kofana III A miała Słowację:-) Co zrobilismy? Więc ja robiłam góry z Łukaszem…z krzesełek:-) Był wielki plakat z górami (owoc spotkania 5 wspaniałych w piątkowy wieczór) Ukradliśmy z Łukaszem ławkę z holu i z dworu (pan woźny biedny myślał, że ukradli złodzieje…a to my:-)) Przywieźliśmy do klasy choinki i las urządzilismy…a po srodku lasu…ognisko…namiot…karimata:-) Usiedli sobie wszyscy koło ogniska…weszła pani K. wzięła butelkę po słowackim piwie i usiadał na karimatę:-)
A u mnie w domu, był sztab organizacyjny:-) Rano obudził mnie Walduś z Milą i robiliśmy różne ciekawe jeszcze rzeczy, a potem musiałam jeszcze im naleśniki smazyć:-)
A potem rzecz jasna odwiedzili chorą:-) Najpierw Raduś, z którym obstawialiśmy, kto z naszej klasie pierwszy się ożeni/wyjdzie za mąż (hmmmm…), a potem cała reszta!!!! Daniel z Mateuszem byli tacy głodni, ze…Mateusz mojego kota wsadził do mikrofalówki:-) Normalnie moja klasa jest zakręcona jak słoik dżemu:-) Ale kot w mikrofalówce??? To dopiero poczatek….

Wczoraj było święto Mam!

Moja Mama.
Za co kocham Ją najbardziej? Za to, że zawsze do końca jest po mojej stronie, za to, że zawsze patrzy na wszystko z dystansu, że potrafi mi wytłumaczyć, kiedy robię coś źle, za to, że ma poczucie humoru, za to, że jest, gdy Jej potrzebuję, za to, że … wierzy we mnie.
Kiedyś, miałam nauczyciela, którego strasznie nie lubiłam, zdawało mi się, że on też mnie nie lubi… Wracałam do domu i zaczynałam trajkotać:
- kto to słyszał nosić białe skarpetki do czarnego garnituru…
- dlaczego on nic nie tłumaczy, a wymaga nie wiadomo czego…
- dlaczego czepia się o wszystko….
Strasznie negatywnie byłam do niego nastawiona. Aż w końcu Mama powiedziała: No słuchaj, spróbuj dojrzeć w nim coś miłego. Niech sobie nosi, nawet i zielone skarpetki, a Ty spójrz sobie na niego…i powiedz: „O jaki ma ładny dzisiaj krawat…” W sumie poskutkowało!
Ola wtedy powiedziała: „Ale ta nasza Mama mądra”.
Najgorszy dzień w moim życiu?
21 III 2002 rok.
Moja Mama nigdy o siebie nie dbała…paliła tyle, że…. Zawsze bałam się, że coś może z tego wyniknąć…ale nigdy nie narzekała na swoje zdrowie. To nas w sumie uspokajało. No bo co się może stać, gdy nic nie dolega? Aż się stało… Historia ta, zakończyła się jednak dobrze i Mama już nie pali….
Chciałabym być taką matką, jak Ona!

Aaaaaaaaaaa psik:)

Właśnie sobie choruje:)
Normalnie, jak mnie dzis moja wychowawczyni zobaczyła, to stwierdziła, żebym poszła do domu się kurować, bo jutro muszę być zdrowiutka. Szczerze, to czarno to widze…
No, a jutro jest koniec roku IV – toklasistów i przejmujemy sztandar:-) Normalnie jestem w poczcie sztandarowym:-):-):-):-) Widzę to niebiesko:)